Ciągle na odlocie

Jeden wielki chaos. Tak określiłabym ostatni miesiąc. Po powrocie z Włoch z marszu do pracy, po pracy treningi, a po treningach tylko kilka godzin, żeby nad tym jednym wielkim rozpierdolem zapanować. Tak. Wróciłam do treningów. Tych intensywnych, a nie zaledwie godzinnych wygibasów na macie, które zostawiały jedynie niedosyt. Teraz zaczynam fitnessem, później ciężary, a później […]

W końcu relacjonowanie

Moja wina. Moja wina. Moja bardzo wielka wina. Przepraszam. Głównie za to, że powrót do rzeczywistości – tej polskiej rzeczywistości – zajął mi tyle czasu. Po TAKICH wydarzeniach zderzenie z codziennością bywa okrutne i odbiera czasami chęć na cokolwiek poza wspominaniem tego, co się przeżyło. A ja przeżyłam coś, czego życzę każdemu. Moment, kiedy spełniłam […]