Wszystko kiedyś i teraz

Ileż ja bym dała za chwilę spokoju i wytchnienia. Po kilku napadach epilepsji i kolejnej wizycie w szpitalu półtora tygodnia temu, nie ma godziny bez zastanawiania się czy spędzę ją bez następnych takich… ekscesów. Marzy mi się miesiąc bez wizyty u lekarza. Bez leków i zastanawiania się jakie kroki podjąć teraz, żeby wyprowadzić się z tego stanu, […]

Tyle co napisałam, że nie ma takiej choroby, która zmusiłaby mnie do zrezygnowania z ćwiczeń i już mam okazję przekonać się o tym na własnej skórze, czyli znowu szpital i znowu napady drgawek, które tym razem lekarze nazwali już wprost, głośno i wyraźnie. Jestem chora, kilka dni temu zaczęłam przyjmować leki. Zakaz ćwiczeń na 1-2 […]

Jak to dość skutecznie udowadniam przez ostatnie miesiące – mój tryb życia prowadzi zazwyczaj do jednego – autodestrukcji. Dlatego też odradzam komukolwiek stosowanie moich metod i zasad treningowych, bo dobrze się to prawdopodobnie nie skończy. Nie mniej jednak nie mam zamiaru rezygnować z nich względem siebie, co oznacza że wróciłam dzisiaj do treningów. Nie ma […]