MAJ dear life, part 2

Hmmm… teraz trochę o tym, dlaczego wydarzeń opisywanych wczoraj nie określiłabym jako złe, patrząc na to jakie pozwoliły wyciągnąć mi wnioski. Otóż, jeśli kiedykolwiek myślałam o takim momencie swojego życia, w którym będę pogodzona z tym kim i jaka jestem oraz jak je urządziłam, to miałam na myśli właśnie ten moment. Moment kiedy mając stu […]

MAJ dear life, part 1

Nosiłam się od kilku dni z zamiarem napisania tutaj, że mam dość tego miesiąca. Nie był dla mnie ani łatwy, ani łaskawy – owszem, ale w sumie wniosków i emocji po tym wszystkim co się wydarzyło, nie można nazwać złymi. Na początku miesiąca choroba – zapalenie oskrzeli i zatok – która skutecznie udupiła mnie w pierwsze ciepłe, […]

Padaczka?

Wyobraźcie sobie, że wstajecie w poniedziałek do pracy. Dzień jak każdy inny. Humor Wam dopisuje, udaje Wam się nawet kupić bilet na koncert zespołu, którego muzykę ostatnio pochłaniacie (czyt. Years&Years). Kończycie pracę o 15:30 i dochodzi właśnie ta godzina. Chcecie wstać z krzesła i następne co pamiętacie to lekarza z karetki pogotowia, która zgarnia Was na 5-dniowy […]

Początki

Ponad połowa dnia z lekarzami, u lekarzu i wśród lekarzy. Badania, wywiady, rozmowy, ustalenia, plany i to jedno zdanie, na które czekałam niecierpliwie „No to w sumie jest pani zdrowa”!!! Nie czekając nawet na to już wczoraj zaliczyłam trening skupiający się głównie na mięśniach nóg. Energia jaka przy tym towarzyszy człowiekowi jest nie do opisania. Nie […]

Nie ma to tamto

Zapisałam się i wpłaciłam wpisowe na bieg, który odbędzie się 25 maja. Mam wyrąbane na wszelkie problemy, które mnie mogą przed startem powstrzymać. Jeśli się w ogóle pojawią to zrobię wszystko żeby dać sobie z nimi radę. Już prawie doszłam do siebie i mam nadzieję, że to samo powiedzą lekarze we wtorek. Od dwóch dni […]

Myślenie szkodzi zdrowiu

Po wczorajszej zbrodni popełnionej na optymizmie i wpisie, który trącił czarnowidztwem, postanowiłam ograniczyć ilość czarnych myśli napływających mi do głowy i zapchać sobie ją filmami. Ponownie z polecenia Pani Aleksandry oko swoje rzuciłam ku „Siostrze twojej siostry„, „Dziewczynie z szafy” i Marcinowi Kowalczykowi, który uwiódł mnie swoim hardkorowym popapraniem na tyle, że obejrzałam „Jesteś bogiem”. I […]